W NIEDŁUGIM CZASIE

W niedługim czasie czekają nas wybory do samorządu terytorial­nego, posiadającego tak środki, jak i autentyczne możliwości na swoim terenie. Przy demokratycznej ordynacji wyborczej staną się one reprezentacją środowiska.Powstaje, dylemat, czy takie samorządy zaakceptują domy kultu­ry w dotychczasowym ich kształcie – moim zdaniem w wielu wypad- kach nie.Zbyt często w środowisku mają one opinię niesprawnej trans­misji skompromitowanej partyjno-państwowej polityki kulturalnej, indoktrynacji ideologicznej, choć część działań zasługuje na społeczne uznanie.Trzeba jednak stwierdzić, że myślenie takie nie jest zbyt pow­szechne, a problemy kultury w obecnej świadomości społecznej nie są uznawane za szczególnie istotne.W ostatnich miesiącach w hie­rarchii ważności problemów społecznych kultura została zepchnię­ta na dalszy plan.Z pewnością też wśród wielu zagadnien związanych z kulturą do­my kultury znajdą się na dalekim miejscu, po problemach książki, filmu, teatru itp. W świadomości społecznej nie jest czytelna ich rola przygotowująca do odbioru różnych dziedzin sztuki, roz­wijanie zainteresowań kulturalnych, tworzenie możliwości rozwoju, kreowanie amatorskiego ruchu artystycznego, integracja grup wo­kół wartości itp. Wieloletnie „upolitycznienie” ich działalności, infantylny sposób prezentacji w środkach masowego przekazu – najczęściej jako gorszej, amatorskiej namiastki działalności instytucji arty­stycznych /teatru, estrady itp./ pozostawiło złe ślady w opinii społecznej.

Cześć! Mam na imię Maja i jestem autorem wpisów, które znajdują się na tym blogu. Bardzo się cieszę, iż to czytasz. Oznacza to, że w pewien sposób moje wpisy Cię zainteresowały! Chciałabym Ci za to podziękować z całego serca i pozdrawiam Cię!