Blog Archives

DROGA SAMORZĄDOWA

W znacznej mierze praktykę samorządową domu kultu­ry determinuje styl kierowania w środowisku, w którym on jest usytuowany. Wszystkie te czynniki tworzą jedynie pewien układ uwarunkowań, z którymi każdy twórca rozwiązań samorządowych wi­nien się liczyć. Ale to nie oznacza wcale tego, że jest on tym samym pozbawiony określonej możliwości realizowania własnej Kon­cepcji samorządności i pozyskiwania dla niej zwolenników. Jeśli droga samorządowa jest tak trudna, niepewna, pełna zasadzek i wybojów, to czy nie lepiej byłoby zrezygnować z myśli o  usamorządowieniu domów kultury? Czy istnieje jakaś alternatywa dla rozwiązań samorządowych? Na pierwszy rzut oka wydaje się,że istnieje. Od lat bowiem wysuwany jest postulat tak zwanego „au­torskiego domu kultury”, kierowanego autorytarnie przez grupę „fachowców'”, rozumianych jako menadżerów. Istotnie, da się obec­nie zauważyć, że niektóre domy kultury, chętnie nazywające się „ośrodkami kultury”, e?;oluują w kierunku ośrodka zawodowych usług edukacyjno-kulturalnych, upodabniając się do podobnych in­nych zawodowych ośrodków usługowych, na przykład doradczo-praw- nych, kursowych, agencji artystycznych. Czym więc taki dom kul­tury /”ośrodek kultury”/ różni się od zawodowych ośrodków usłu­gowych? Może wielokierunkowością działalności, różnorodnością form, dominacją działalności ogólnowypoczynkowej i ogólnorozwo­jowej, a może niższą odpłatnością /dotacja!/,lub jeszcze czymś innym, mniej istotnym dla jego ogólnej charakterystyki.

Cześć! Mam na imię Maja i jestem autorem wpisów, które znajdują się na tym blogu. Bardzo się cieszę, iż to czytasz. Oznacza to, że w pewien sposób moje wpisy Cię zainteresowały! Chciałabym Ci za to podziękować z całego serca i pozdrawiam Cię!

ZRÓŻNICOWANE INSTYTUCJE

  1. Domy kultury są instytucjami wielorako zróżnicowanymi. To ich zróżnicowanie wskazuje na zasadność indywidualizacji również rozwiązań samorządowych. Niejednorodna jest przecież ich geneza . Struktura społeczna i zadania domów kultury są w znacznym stop­niu wyznaczone środowiskowo, kadrowo i przez możliwości techni- czno-finansowe. Odmienne jest ich usytuowanie środowiskowe,które różnicuje założone funkcje’*. Na zróżnicowanie domów kultury ma też wpływ opcja sił kierowniczych na rzecz określonego modelu /wyobrażonej wizji/ domu kultury: dom kultury jako ośrodek usług kulturalnych, dom kultury jako ośrodek współżycia społeczno-kul­turalnego środowiska lokalnego czy też dom kultury jako śro­dowisko twórczeTe wielorakie zróżnicowania nie są obojętne dla społecznej świadomości potrzeby rozwiązań samorządowych, wyobrażenia zasię­gu i zakresu działalności samorządowej, jego rzeczywistych upraw­nień, form funkcjonowania, itp. W jednym z nich będziemy mieli do czynienia z pełnym, rozwiniętym samorządem /a przynajmniej z warunkami do takich rozwiązań/, w innym samorząd wystąpi jedynie na pewnym szczeblu organizacji /np. na szczeblu komórek państwo­wych/, ale też spotkać można wyłącznie samorząd wycinkowy, powo­ływany do rozwiązywania tylko niektórych problemów związanych z funkcjonowaniem domu kultury, na przykład z programowaniem jego działalności.
Cześć! Mam na imię Maja i jestem autorem wpisów, które znajdują się na tym blogu. Bardzo się cieszę, iż to czytasz. Oznacza to, że w pewien sposób moje wpisy Cię zainteresowały! Chciałabym Ci za to podziękować z całego serca i pozdrawiam Cię!

NAJNOWSZE DOŚWIADCZENIA

  1. Najnowsze, doświadczenia samorządowe są w Polsce ubogie, mi­mo bogatej historii samorządu terytorialnego, społeczno-zawodowe­go np. adwokatura, izby lekarskie, cechy rzemieślnicze i kupiec­kie, samorząd akademicki/, stowarzyszeniowego, studenckiego czy uczniowskiego. Nikła obecnośc tych historycznych doświadczeń w świadomości i zachowaniach obecnych pokoleń prowadzi do operowa­nia bardzo uproszczoną formułą samorządu. W tych uproszczonych ujęciach samorząd kojarzy się wielu ludziom przede wszystkim z prawem do nie robienia czegoś, a nie z prawem do robienia cze­goś. Jest to możliwa paralela do przywołanego przez Richarda Hoggarta wyobrażenia wolności,jako wolności „od” czegoś, a nie wolności „do” czegoś, na przykład do pracy, do obowiązku, do od­powiedzialności. Przecież z pracą, z twórczością, z obowiązkiem czy odpowiedzialnością wiążą się także satysfakcjonujące graty­fikacje /np. zarobek, uznanie społeczne, uczucie dumy/, ale więk­szość ludzi, a zwłaszcza ludzie gnuśni, będący także produktem złego wychowania lub ludzie zdemoralizowani wolność pojmują jako należność gratyfikacji bez tamtych zobowiązań i świadczeń włas­nych. A więc wolność wedle zawołania! „ja się na świat nie pros- siłem”. Samorząd jest tymczasem jedynie uprawnieniem do działań konstruktywnych, nieegoistycznych, do społecznej, prawnej i eko­nomicznej odpowiedzialności za zachowania jego członków i całej zbiorowości.
Cześć! Mam na imię Maja i jestem autorem wpisów, które znajdują się na tym blogu. Bardzo się cieszę, iż to czytasz. Oznacza to, że w pewien sposób moje wpisy Cię zainteresowały! Chciałabym Ci za to podziękować z całego serca i pozdrawiam Cię!